Najlepsze dowcipy w sieci

Tylko dobre strony - Strona 2

poprzednie<< >>następne

Co mówi blondynka, gdy widzi dwa lecące bociany?
- Jeee, będę miała bliźniaki!

"Może tym razem uda się nam połączyć z Bytomiem... Halo! Nie, niestety, cisza kabla"

Andrzej Janisz, radio

Nerki, moczowody, pęcherz moczowy i cewka tworzą układ wydawniczy.

Wchodzi jeden z trzech króli do stajenki i uderza czołem we framugę. Złapał się za czoło i stęknął:
- O Jezu!
A na to Matka:
- Słyszysz Józef - Jezus takie ładne imię, a Ty ciągle Maurycy i Maurycy...

Ilu potrzeba pracowników Microsoftu żeby zmienić żarówkę?
- Spaliła się? Pewnie używałeś niestandardowej oprawki.

Przychodzi baba do lekarza w wigilię i... mówi ludzkim głosem.

Mąż do żony:
- Kochanie, mam dzisiaj zebranie i wrócę trochę później.
- Znam te twoje zebrania, wrócisz rano kompletnie pijany i bez pieniędzy!
- No wiesz kochanie, jak możesz tak myśleć!?
Godzina rano, pijany mąż stoi pod drzwiami i mówi:
- No i wykrakała cholera!

Baco, czy pokażecie nam Giewont? - pytają turyści.
- Jo. Widzita ta pierwsza górka?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzita ta druga górka?
- Tak.
- To tyz nie je Giewont. A widzita ta trzecia górka?
- Nie.
- To je Giewont.

W małym miasteczku wchodzi facet do knajpy i zamawia piwo z pianka. Barman napełnia kufel i podaje go facetowi.
- Przecież zamawiałem z pianką! Na to barman:
- Panie, o tej porze wszyscy strażacy leżą pijani, a gaśnice pianowe już się skończyły!

Masztalski poszedł na targ kupić papugę. Jedna mu się spodobała, więc pyta:
- Wiela za nią chcecie?
- Dwa tysiące.
- Ogłupieliście!
- Ale ona czyta w dwóch językach - mówi sprzedawca.
- A ta?
- Ta czyta w dwóch językach i liczy, a kosztuje trzy tysiące.
Zmartwił się Masztalski, bo chciał prezent dziecku zrobić, ale nie za taką sumę. Nagle dostrzega zabiedzoną papugę z prawie łysym łbem i pyta z nadzieją:
- A ta ile?
- A ta kosztuje pięć tysięcy - odpowiada handlarz.
- Pięć tysięcy? - dziwi się Masztalski.
- A co ta umie?
- Ta nic nie umie, ale te dwie mówią do niej &#;szefie"...

Biegnie łoś przez łąkę. Nagle przed nim pojawia się mur, więc go przeskakuje, jednakże zahacza swoimi klejnotami o ową przeszkodę. Po paru minutach łoś spotyka krowę. Ta mu się przedstawia:
- Cześć, jestem krowa z dużymi wymionami.
A łoś na to:
- Cześć, jestem łoś z dużymi.. .(spogląda na miejsce, gdzie powinno znajdować się jego przyrodzenie, i kończy wypowiedź)... po prostu ŁOŚ!

Jasiu do mamy:
- Masz śliczne loki mamo!
- To nie loki synku, to fale!
- O! To tatuś ma na głowie... plażę!

-Dlaczego szkoła jest głupia?
-Bo istnjeje!!!

Jedzie Ferrari a za nim Syrenka. Ferrari przyspiesza, jedzie /h, patrzy do tyłu a Syrenka dalej za nim jedzie patrzy a Syrenka dalej za nim, jedzie patrzy Syrenka obok niego.
Facet z Ferari otwiera okno i pyta:
- Czego chcesz?
Na to facet z Syrenki odpowiada:
- Kaj tu sie ta wciepuje?

Dwaj koledzy piją w restauracji piwo. W pewnej chwili jeden z nich stwierdza:
- Moja teściowa to straszna piła!
- Ja czegoś takiego nie mogę powiedzieć o mojej teściowej. Nie. Piły zazwyczaj mają zęby...

Dziki Zachód świat rewolwerowców i oczywiście saloon...
Nagle do owego baru wchodzi koń, przechodzi po ścianie, następnie po suficie, podchodzi do lady i mówi:
- Szkocką proszę
Wypija i rusza do wyjścia na dwóch tylnych kopytach.
Nagle jeden z kowbojów siedzących przy barze mówi do drugiego:
- Ty widzialeś to co ja? To niewiarygodne!
A drugi na to:
- Masz rację, zawsze brał czystą!

Złapał wilk zajączka na śniadanie, a zajączek:
- Jeśli mnie natychmiast nie puścisz i nie przeprosisz, tooo...
- Tooo cooo?!...
- Tooo... trudno!

Pasażer pociągu wychyla się przez okno i pyta stojącego na peronie człowieka:
- Przepraszam, jaka to stacja?
- Kolejowa...


 
 
 

Dobry żart, tynfa wart.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Jesteś smutny i za oknem pada deszcz najlepszym lekarstwem będą śmieszne żarty i dowcipy. Na tej stronie znajdziesz ich mnóstwo.
UBIERANKI # Filmy torrent # darmowe filmy online # wesele gdańsk # Trauma # Cała prawda o gmo Zobacz kto czerpie z tego korzyści. # restauracje w Krakowie # ubieranki # Ekopolis # Mam Talent # Wiedźmin online # Włatcy Móch online # Animowane film online # Bollywood film online # Brainiac serial online